Z Szekspira w zaułkach snu obłąkani krzyczą ofelia białą zaniemogła ciszą jej stopy cień owinął w miękki safian i brzeg już odpływa jak zgubiona szarfa Udostępnij Pobierz link Facebook X Pinterest E-mail Inne aplikacje Udostępnij Pobierz link Facebook X Pinterest E-mail Inne aplikacje